niedziela, 20 maja 2012

Wczoraj zrobiłyśmy z mamą te wspaniałe przekąski zaraz po tym, jak wrócili z jakiejś tam imprezy. :-D Niektóre były pyszne (te z łososiem, albo te pizze w stylu prowansalskim), a inne odrobinę gorsze (jak te z boczkiem i jajkiem ;|). Ale z chęcią bym to kupiła kolejny raz, ale teraz poluję na croissanty z szynką i serem, albo na krewetki w cieście. *_________*


Kupiłam je w Lidlu za 14,99 zł, no i uważam że to mało, jak za 45 przekąsek. <:



 Tak wyglądały zaraz po wyciągnięciu z pudełka. :D





 A tak po upieczeniu. Nie ma tutaj wszystkich, to jedynie pierwsza porcja i przyznam, że te były najsmaczniejsze. <3
Ostatnio dostałam ten śliczny kubek od babci i przyznaję, że jest suodki, haha.


Do przekąsek idealny jest film, więc zdecydowałyśmy się na coś z serii Wielkich Detektywów "Poirot: Pięć małych świnek." To zdecydowanie moja ulubiona część, no i ulubiony detektyw. *-*



Nie spodziewałam się, że weekend minie tak prędko. Dopiero co był piątek, a tu już trzeba się szykować na jutro. Zaraz zagram w sobie jakąś grę, ogarnę się i biorę za naukę, bo ten tydzień szykuje się na naprawdę pracowity. :->

1 komentarz: